Zauważyłem ten s y s t e m i korzystałem z niego łapczywie, zapisując się na różne kursy. Aktywne korzystanie niebawem. Skutek jest taki, że mam mnóstwo poczty, nie jestem w stanie skorzystać z wszystkich informacji, ale stopniowo je selekcjonuję i część z nich przyswajam. W każdym razie jest to dobry sposób na zorientowanie się w trafności informacji, czy jakości źródeł informacji. Pytanie jaki procent subskrybentów da zarobić właścicielom list adresowych? Jaka jest faktyczna wartość tak budowanej listy? Jestem subskrybentem wielu osób, których istnienia sobie nie uświadamiam. ;) Takie mam refleksje.
Komentarze (1)
Powered by
powered by IMPLE