
Wyszło szydło z worka
Opłata, która poniekąd zastąpiła zaskarżoną w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości opłatę za kartę pojazdu - 500 zł okazała się piękna tylko na papierze. Więcej o historii tej opłaty przeczytasz tutaj.
Wyborcza z 3 lipca napisała na co faktycznie idą zebrane miliardy.
Sejm zezwolił na czasowe wykorzystanie opłat recyklingowych w innych celach:
1. NIK stwierdził klapę systemu - 85% samochodów demontuje się w szarej strefie - niezgodnie z normami UE, na co właśnie miały pójść tak pieczołowicie zbierane pieniądze,
2. 610 mln poszło na inwestycje wodno-ściekowe i pójdzie jeszcze 300 mln,
3. 80 mln - organizacja konferencji klimatycznej w Poznaniu - to 2 razy więcej niż planowano wydać na zbieranie wraków i ekologiczny demontaż aut,
4. 2,8 mln na zapewnienie bezpieczeństwa przez BOR,
5. 650 tys dla Instytutu Adama Mickiewicza na konferencję, kolację i materiały dla uczestników.
Ministerstwo nie wydało na:
1. ocenę wpływu na środowisko przywiezionych 5 milionów samochodów z UE,
2. premie dla osób, które kupują nowe samochody i złomują stare,
3. system ekologicznego demontażu aut.
PODSUMOWANIE:
1. Miało być pięknie a wyszło jak zawsze - zawsze są WAŻNIEJSZE SPRAWY niż te na które miały być wydane zgodnie z ustawą.
2. Opłat takich - celowych jest znacznie więcej np. sławny podatek drogowy wliczony w paliwo. Drogi jakie są każdy widzi.
3. Nie wierzmy politykom - im chodzi tylko o to, żeby zabrać nasze pieniądze na ważniejsze sprawy które potem mogą się okazać kolacją dla uczestników konferencji....
pozdrawiam
Dariusz Sawicki
Sprowadziłeś samochód?
wypełnij i wydrukuj: AKC-U, VAT-24, opłata recyklingowa





