A ja jestem szósta , a to pech :- )
Moim największym problemem, który teraz stoi przede mną jest sprawa marketingu księgarni. I w ogóle marketingu w Internecie. Bo i marketing strony dla autorów z ofertą wydawniczą.
To dwa fronty: autor i czytelnik.
Prowadzę bloga, mam dużo treści na stronie, ale nie powiem, żeby odwiedziny na stronie i zapisy na newsletter były "powalające", bo są tylko z Googli.
Przygotowuję na 1 września pierwszy numer magazynu bezpłatnego, edukacyjnego dla autorów i czytelników, i mam zamiar go pokazać w kilku grupach na forum Golden Line. To będzie dwumiesięcznik, nawet nie za zapis na moją listę adresową, bo byłoby to niesprawiedliwe w stosunku do innych autorów, których artykuły się w magazynie znajdą. Z czasem takie "Artelis" ściśle tematyczne.
Plus, jak uruchomię księgarnię, reklamy Google AdWords.
Mam zamiar nastawiać się na marketing wirusowy, a nie na programy partnerskie. Wszyscy są zachwyceni programami partnerskimi, a ja jestem ich przeciwnikiem w pewnym sensie, bo widzę ich słabości.
Pozdrawiam serdecznie, Grażyna