Witam
Myślę ,że tak naprawdę niczego mi nie brakuje.
Od lat dostępne są materiały i publikacje które nakierowują na ten temat.
Jedynym w moim wypadku ograniczeniem są ograniczające przekonania co do sposobu zarabiania które wyniosłem z domu.
To one mnie sabotują.
Przeszkadzają mi tez te wszędobylskie komentarze wokół mnie gdy zaczynam coś robić w tym kierunku :
.."po co to robisz?nie widzisz ,że już jest na to za późno i ,że wszystkie miejsca są już zajęte"
Oczywiście wiem ,że to nie prawda lecz kiedy tysiąc wron kraka wokół mnie ciężko nagle ćwierkać.
Bo przecież proste narzędzia już mamy by postawić strony na nogi.
Brakuje .wg mnie ,jakiegoś uderzenia które raz na zawsze odsunie nas z epoki industrialnej i wyrzuci dalej nawet niż epoka informacyjna.
Bo jeśli mamy chęci i motywacje i skasowaliśmy wewnętrznych sabotażystów....sami zaczniemy szperać i w żadnym wypadku brak wiedzy,narzędzi czy nieznajomość prawa nie powstrzyma nas przed zrobieniem tego.
A więc...myślę ,że starsze pokolenie żyje cały czas w dobie industrializmu w dobie przemysłu i jak te wrony kracze nam młodym....,że pewne rzeczy są niemożliwe