Ja mam wrażenie, że google wave to poligon doświadzczalny Google. Z pewnością niektóre rozwiąznia przejdą w niedługim czasie do Gmaila i moze do innych produktów. Rownież nie sądzę, że wave zastąpi gmaila. Z prostego powodu. Z gmaila moge wysłac maila do kogo chce, z wave tylko do użytkowników google wave. Ja kożystam z wave do wspólnego tworzenia, korekty i komenatrza artykułów. Do tego celu nadaje sie to wyśmienicie ( szczególnie funkcja playback ) Kiedyś to robiłem w google docs, ale teraz przerzucam stopniowo sie na wave. Również zwykłe To-Do list dziala tu super. Zastanawialem sie, czy nie mozna na google wave zbudowac np. biznesu nauki angielskiego (głównie części do pisania) Uczeń pisze tekst a nauczyciel w czasie rzeczywistym go poprawia; lub koryguje tekst później i uczeń ma do poprawek wgląd przez funkcję playback. W niedługim czasie możemy spodziewac sie pewnie sporej ilości dodatków ( pluginów ) i wtedy zobaczymy w jaką stronę to sie rozwinie. Może tak jak iPhone, który głównie przez dodatkowe aplikacje stał się najlepszym telefonem na świecie Uśmiech Pozrawiam
Komentarze (1)
Powered by
powered by IMPLE