Pytanie i łatwe i trudne. Mając te dostępne techniki już opanowane, bo od tego trzeba zacząć, chciałabym ruszyć z produkcją intelektualną. A więc naprodukować dobrych i wartościowych e-booków i programów do nauki online, które rodzą się w głowie, pobawić się tym i nacieszyć, patrząc jak sie sprzedają. To wdaje się łatwe, jak już zbuduję te listę klientów.
Gdzie leży pies pogrzebany? Czy na pewno wyczuję potrzeby klienta. Czy opanuję sztukę patrzenia na świat jego oczami? A to już jest sztuka. Na pewno nauczy mnie tego blog, bo albo będą wpisy, albo ich nie i będzie i zapali się lampka kontrolna, mówiąca "nie przynudzaj". Na pewno ankieta też będzie dobrym pomysłem, ale trzeba będzie też wstrzelić się z właściwymi pytaniami.
Co jest trudne? Właściwe rozpoznanie potrzeb klienta. Dobrze by było opanować skutecznie niszę, a poszukiwania w tej dziedzinie tez nie są łatwe i też sprowadzają się do wyczucia potrzeb.
A więc odpowiedź na Wasze pytane, co chciałabym osiągnąć, mieści się w ostatnich akapitach - zrozmieć, poznać i umieć wyjść na przeciw potrzebom Klienta.