Sprzedaż i Marketing Wiedzy i Usług

Piotr Majewski
Piotr Majewski
Subskrybuj
Twój E-mail:
Twoje Imię:

Google WAVE nie zostąpi e-maila

Piotr Majewski
Google WAVE to przełomowe podejście Google do tematu komunikacji Internetowej. Google wzięło wymyślonego 40 lat temu e-maila i zastanowiło się, jakby e-mail wyglądał, gdyby wymyślono go dzisiaj.

Połączyli więc systemy komunikacyjne z wielu popularnych systemów web 2.0 i swoich w nowy standard komunikacji: WAVE.

Zalążkiem WAVE jest GMAIL, który grupuje wszystkie e-maile z jednym tematem w dyskusję. WAVE dodał do tego znacznie więcej czyniąc komunikację dotyczącą jednego zagadnienia z 1 lub większą liczbą osób prawie wygodną.

PRAWIE robi wielką różnicę.

Google wdrożyło w WAVE funkcję, która moim zdaniem przesądzi o porażce tego systemu w drodze do zastąpienia e-maila. Podobnie, jak Google DOCS, WAVE pokazuje nam na żywo, co piszą inni użytkownicy, co pozwala wciąć im się w słowo. Powstaje swoisty czat.

BEZ SENSU.

Ta funkcjonalność jest bezsensowna. Jej użyteczność poza zabawą jest wielce wątpliwa. Oczywiście mało użyteczność to nic wielkiego. Problem polega na tym, że prawdopodobnie ta funkcjonalność niemiłosiernie spowalnia dodawanie własnych treści do WAVE, jeśli dyskusja ma kilku zalogowanych w danym momencie użytkowników.

Prowadzę obecnie duży WAVE z 70 wypowiedziami i 5 osobami. Gdy wpisuję odpowiedź bezpośrednie w WAVE, system wpisuje 1 literę na 3 sekundy. Przez to moje komentarze muszę pisać w notatniku i przeklejać do WAVE.

Być może to wina Dual Core 1,6 w moim Macbook Air, ale dzisiaj mamy szał na netbooki, nie można więc tworzyć aplikacji masowych, które wymagają dużej mocy obliczeniowej. Z tego samego powodu my w Ekademii dzielimy dane na mniejsze fragmenty i coraz więcej z nich zaciągamy ajaxem dopiero, gdy są potrzebne, a nie w momencie wczytania strony.

Google powinno zrezygnować z synchronizacji w czasie rzeczywistym i powinno wprowadzić paginację długich dyskusji - inaczej użytkowanie WAVE będzie ograniczone do szybkich maszyn.
Komentarze (1) | Dodaj komentarz | Edytuj | Usuń | czwartek, 3 grudzień 09, 11:14

Login/E-Mail:
Hasło:

Zapomniałeś hasła?

Nazwa użytkownika:  
E-mail:  
Hasło:  
Imię:  
Nazwisko:
Komentarze 1
Ajax Indicator
Radek Wanago
Ja mam wrażenie, że google wave to poligon doświadzczalny Google.
Z pewnością niektóre rozwiąznia przejdą w niedługim czasie do Gmaila i moze do innych produktów.
Rownież nie sądzę, że wave zastąpi gmaila. Z prostego powodu. Z gmaila moge wysłac maila do kogo chce, z wave tylko do użytkowników google wave.

Ja kożystam z wave do wspólnego tworzenia, korekty i komenatrza artykułów. Do tego celu nadaje sie to wyśmienicie ( szczególnie funkcja playback ) Kiedyś to robiłem w google docs, ale teraz przerzucam stopniowo sie na wave.
Również zwykłe To-Do list dziala tu super.

Zastanawialem sie, czy nie mozna na google wave zbudowac np. biznesu nauki angielskiego (głównie części do pisania)
Uczeń pisze tekst a nauczyciel w czasie rzeczywistym go poprawia; lub koryguje tekst później i uczeń ma do poprawek wgląd przez funkcję playback.

W niedługim czasie możemy spodziewac sie pewnie sporej ilości dodatków ( pluginów ) i wtedy zobaczymy w jaką stronę to sie rozwinie.
Może tak jak iPhone, który głównie przez dodatkowe aplikacje stał się najlepszym telefonem na świecie Uśmiech

Pozrawiam

Komentarze 1

Login/E-Mail:
Hasło:

Zapomniałeś hasła?

Nazwa użytkownika:  
E-mail:  
Hasło:  
Imię:  
Nazwisko:

Następne: MANIFEST: Jak system edukacji zabija przesiębiorczość?

Poprzedni: Diigo.com - moja nowa skarbnica wiedzy