Mimo, iż kilkadziesiąt lat już za mną, wciąż uczę się czegoś nowego. Każdy dzień weryfikuje moją determinację, cele, pragnienia i to wszystko, co robię, by dotrzeć do miejsca z moich wyobrażeń.
Co jest w tej drodze najtrudniejsze dla mnie?
Codzienna, systematyczna praca. Robienie małych kroczków, choćby najmniejszych, ale codziennie. Wciąż są dni, w których nie zrobiłem większości zaplanowanych rzeczy. Mimo, że spisałem to w zeszycie, nie jest tego zbyt wiele, to przy takiej ilości pomysłów, jakie mnie ostatnio wypełniają, uwierz - jest to bardzo trudne.
Mam nadzieję, że pobyt w tutejszej akademii pomoże mi się uporać z tym, co jeszcze kuleje. To też dobra motywacja do tego, by w końcu zabrać się za tworzenie kolejnego kursu. Samo tworzenie to niesamowita lekcja dla mnie. Sam najpierw sprawdzam przydatność i skuteczność lekcji. Nie chcę tworzyć teoretycznych wywodów, które spoczną gdzieś na dnie skrzynki pocztowej uczestnika.
Czas pokaże,choć już dziś jestem dobrej myśli.




