Bardzo pouczająca historia. Sztuka z pewnością tkwi w tym jak dostrzec problem - zdefiniować go bezbłędnie i znaleźć rozwiązanie. Mając dużą liczbę klientów można zrobić analizę dlaczego jedni radzą sobie lepiej od drugich i powielić. Jeżeli zię zaczyna to już brak takich danych. Musi wystarczyć obserwacja i analiza konkurencji - a jak napisał Piotr, są to ukryte techniki sprzedaży... Sęk w tym by wyrobić sobie metody analizy rynku, a w przypadku nowego tematu nie jest to takie Hop, ale pierwsi mogą spijać śmietanę. Niemniej jednak chodzi o wzrost i przekładanie obcych pomysłów na swoje podwórko. Czekam na kolejne pouczające historie...