Na ogół jest tak, że gdy pochodzisz z rodziny, w której ktoś już miał (czy też aktualnie ma) prywatną firmę praktycznie jesteś (czy też powinieneś być) doskonale zorientowany w sprawach prowadzenia własnego biznesu. Właśnie ta wiedza może okazać się dla Ciebie wręcz atutem, gdy rozpoczynasz od zera swoją pierwszą działalność gospodarczą i jeśli tak rzeczywiście jest to w zasadzie powinieneś mniej więcej być już dobrze zorientowany co i jak.
Oczywiście jeśli tak nie jest to absolutnie nie dyskwalifikuje Cię to. Wszak przecież ktoś musi być pierwszy, a więc dlaczego nie ty? Z brakiem doświadczenia można sobie oczywiście poradzić. Wystarczy przede wszystkim uczyć się od innych, od autorytetów, od najlepszych, od „zaprawionych w boju”. Nie ukrywam, że będzie to dla Ciebie dość żmudny trening. No, ale cóż. „bez pracy nie ma kołaczy” (znane powiedzenie).
Wyobraźmy sobie następującą sytuację.
Załóżmy, że dotychczas wykonywałeś tylko i wyłącznie polecenia swojego szefa i nie wnikam w to jakim człowiekiem był Twój szef, jaki miałeś z nim kontakt. Mało tego – załóżmy też, że dobrze Ci było w roli osoby wykonującej konkretne, przemyślane (choć nie zawsze przemyślane) polecenia. Można powiedzieć – idealna praca, idealny szef i do tego całkiem niezłe zarobki.
Często jednak spotykam się z opinią, że pracując pod tzw. dyktando nie potrzeba od siebie żadnej inicjatywy. Po prostu jakby pracodawca tego nie oczekuje (nie zawsze bym się z tym zgodził). Generalnie praca wtedy wygląda tak: „wykonuj polecenia i nie filozofuj”. To mi przypomina zaprogramowanego robota. Można powiedzieć, że wcale nie rozwijasz się, a czasem wręcz cofasz.
Natomiast prowadząc własną firmę będziesz musiał rozwinąć, albo wręcz nabyć zupełnie nowe nawyki i cechy. Przecież będziesz wtedy poddany wręcz zwiększonemu obciążeniu. Łatwo w tym miejscu spostrzec, że obok budowania firmy koniecznie będziesz musiał popracować nad samym sobą.
I w tym miejscu dochodzimy do sytuacji, w której konieczne jest zadanie sobie właśnie kilku kluczowych pytań, a co najważniejsze udzielenie na nie odpowiedzi. Prawie zawsze prowadzenie tego rodzaju ćwiczeń podczas realizacji projektu dotyczącego tworzenia biznesu, a szczególnie dotyczącego przygotowywania kandydatów do zakładania i prowadzenia firm, cieszyło się dużym zainteresowaniem.
A pytanie podstawowe brzmi: Jaki jesteś?
W zakresie tego pytania zawartych jest kilka mniejszych pytań co oczywiście nie oznacza, że mniej ważnych.
Tak jak wspomniałem na początku - Twoim atutem może stać się fakt, że ktoś z Twojej rodziny już prowadzi własną firmę. Zadaj sobie więc pytanie: 1) czy posiadam rodzinne tradycje w prowadzeniu własnego biznesu? A co z Twoją gotowością do niemal całkowitego oddania się swojemu biznesowi, a więc 2) Czy jestem gotowy pracować dłużej niż dotychczasowe 8 godzin na etacie?
Gdy tworzysz swój biznes to nie po to, aby robić coś na siłę byle była z tego kasa. Odpowiedz więc sobie na pytanie: 3) czy będę robił to co lubię - i co najważniejsze - na tym się znam? Pamiętaj, że już nie będziesz mieć szefa tylko Ty będziesz nim dla siebie samego i dla swoich ewentualnych pracowników, a więc spytaj się siebie: 4) czy jestem samodzielny i pełen pomysłów, a co najważniejsze pełen inicjatywy?
Pamiętaj też o stresie i o opanowaniu. Powinieneś też panować nad Swoimi emocjami: 5) czy potrafię opanować stres i emocje w trudnych sytuacjach i podczas podejmowania trudnych decyzji?
Istnieje jeszcze kilka innych pytań, na które powinieneś znaleźć odpowiedź dla własnego dobra ale to już w kolejnych wpisach.
Tym czasem zapraszam do komentowania, do wyrażania swoich opinii, do przekazywania swoich doświadczeń. Wielu mogą zainteresować Twoje doświadczenia.





