Irek Wrobel

Irek Wrobel

Irek Wrobel Blog

Irek Wrobel

Odp: Zainteresowanie Produktem duze-kontaktu brak

Irek Wrobel | Komentarze | czwartek, 9 sierpień 12, 00:22

Jesteś tutaj

 

 

Witaj Marcin.
Odpowiem trochę na:

Nie jest niestety mile widziane ,,zbyt czeste,, oferowanie swoich uslug klientowi .Przypominanie mu sie co jakis czas czesto powoduje odwrotny skutek, ot taki angielski klimacik. Jedyna mozliwoscia jest uzupelnianie NEWS na stronie oraz tweety i facebook.

Tak! Przerabiałem coś takiego jak kiedyś jako 18-latek sprzedawałem wycieraczki na parkingu. Nic sprzedać nie mogłem gdy mówiłem o tym jakie to są fantastyczne wycieraczki. Podobnie z klientami. Twoimi i moimi również.
Jesli jako klient będę otrzymywał meile w stylu: KUP, KUP, KUP, KUP, KUP
w końcu znienawidzę taką firmę.
Wycieraczki samochodowe zacząłem sprzedawać kiedy zacząłem rozmawiać o kliencie, o jego aucie. A najczęściej to zadawałem pytania, np:
A panu nie zalezy aby wrócić z rodziną bezpiecznie do domu? itp (miło wspominam te czasy Uśmiech )

A obecnie gdy piszę meile do klientów to piszę tak jak sam chciałbym otrzymywać. A więc podpowiadam, edukuję, szokuję, pytam. Nie będę oryginalny jesli powiem, że właśnie od polskich fachowców otrzymałem niezbędne wskazówki.

Tak. zapytasz pewnie. Ale o czym pisać kiedy sprzedajesz namioty?

wiem, że znajdziesz odpowiedź. Tak samo jak ja znalazłem odpowiedź, kiedy zacząłem pisać meile do klientów starając się sprzedać minuty na solarium.

Brak cen owszem moze jednych odstraszyc ale z drugiej strony moze powodowac ze klient zaintrygowany (ciekawy ceny) skontaktuje sie z nami.

Jak klient sam musi domyślić się, że ma się z wami kontaktować, to prawdopodobnie jest masohistą. Sorry. ale tak właśnie myślę.

dowód?

Zobacz co robią rekiny biznesu w necie. Znajdziesz takie teksty w języku angielskim:
Aby dokonać zakupu, kliknij w przycisk dodaj do koszyka, następnie w prawym górnym rogu kliknij w koszyk.....

Skoro rekiny tak postępują, to nad czym ja mam się zastanawiać? w swoim biznesie?

Niszowy produkt. Hmm...bo ja wiem, nie sa to moze batoniki czekoladowe ktore mozna kupic na kazdym rogu ale liczba firm na rynku w UK jest dosyc spora wiec wniosek jest prosty. Nie jestem jedyny ktory moze i chce na tym zarobic.

Nawet batoniki znajdziesz własnie przy kasie w każdym sklepie .... z informacją o przecenie, promocji, itd


Przepraszam, że w takim tonie piszę. Są to moje osobiste doświadczenia. I poparte są dowodami własnie ww rekinów, u których spotkałeś się z takimi chwytami, jak chociażby:

klienci, którzy kupili ...... kupowali również .......... (amazon, ebuyer, pcworld, etc)

Pozdrawiam

PS
skąd ty jako przedsiębiorca w UK czerpiesz wiedzę na temat firmy, biznesu, porad, pomysłów, podpowiedzi?