To bylo wspaniale ,wierzę bardzo iż można to wszystko osiągnąć i znaleźść wlaściwą drogę do nizależności finansowej,oczywiście trzeba poświęcić trochę czasu i zapracować na wszystko dlatego Panie Piotrze czekam na wskazówki. Pozdrowienia z Wiednia,Krzysztof.
Jestem po przesłuchaniu wywiadu i muszę przyznać że zawsze jak słucham Piotra nastrój mi się poprawia i nowe pomysły wpadają do głowy. W istocie bardzo motywujący wywiad.
Nie sądzę, by Piotr powielał p. Wandę Loskot i usuwał posty, które nie zawierają wulgaryzmów czy innych treści tego typu. To tylko moje zdanie .O mnie można napisać, że mi się w głowie przewraca i się nie obrażę bo daję innym ludziom prawo do własnego zdania i do jego wyrażania. Co najwyżej przeanalizuję co się ludziom może nie podobać w moim zachowaniu. I jeśli uznam to zachowanie za rzeczywiście naganne to się poprawię. I nigdy nie myślę o tym "na gorąco"-zostawiam sobie kilka dni. Cenię p.Wandę za wiedzę, szybkość myślenia i kilka innych rzeczy, nie znoszę natomiast jej stylu mówienia i kilku innych przywar. Każdy z nas ma w sobie coś czego inni nie cierpią. Piotrze, nie pisałem o streszczeniu, może zabrakło mi akurat właściwego słowa, które poddałeś- inspiracja ! Byłem na Twoim szkoleniu IM w Gdańsku, może mnie jeszcze pamiętasz. Twoje szkolenie wiele mi dało i cenię Cię za wiedzę i sposób jej przekazywania. Ale... Ty właśnie często miewasz tzw. "zboczenie zawodowe" i uczysz jak i jakimi narzędziami przekazywać właśnie "WIEDZĘ". Natomiast ja musiałem to na bieżąco analizować i robić "transkrypt" na moje potrzeby. Moje zapiski z Twojego szkolenia to w żadnym wypadku nie streszczenia i wizja mojego biznesu inspirowana Twoim szkoleniem. I gdybyś przeczytał mój zapis tego co wykładałeś to byś zapytał..."u kogo on był na szkoleniu?" Jeśli umieszczenie gdziekolwiek, pokazywanie komukolwiek czy w ostateczności sprzedaż tak przetworzonej wiedzy uważasz za plagiat i kradzież własności intelektualnej to nie będę więcej dyskutował na ten temat. A sprawę znam troszkę, bo byłem kiedyś oskarżany przed sądem przez koncern Adiego Dasslera ( właściciel marki ADIDAS jakby ktoś nie wiedział ) oraz drugi wielki koncern , właściciela marki ROLEX. No i mam jeszcze w aktach pismo od "Wardyńscy i spółka-kancelaria prawna" pełnomocnik BMW z podobnym pismem. Tej chyba jednej z najdroższych kancelarii posłałem takie pismo, że juz się więcej nie odezwali. Chyba dla przekory jeżdżę ich marką Suma summarum ich prawnicy żądali ode mnie równowartość nowego Mercedesa SLK 350 . Co dostali? Nic. Dosłownie nic. Moje straty sięgły kilku tysięcy złotych, a wybronił mnie zwykły rzecznik patentowy, mój kolega zresztą i podrzędny adwokat. Straty wyrównali koledzy po fachu. I co innego jest prawo pisane, a co innego jak sobie je interpretujemy. Obowiązująca jest wykładnia sądowa. Mogę balansować na granicy prawa, ale go nie przekraczać. Jakoś niestraszno mi się bić z wielkimi koncernami i mówić to co myślę. Reasumując : -streszczenie czyichś myśli i umieszczanie go w sieci, a już zwłaszcza sprzedaż jest plagiatem i naruszeniem praw os. trzecich - wolna interpretacja, transkrypcja na własny model, inspiracja i jej późniejsze opublikowanie takim wykroczeniem nie jest. W innym przypadku należało by unieważnić 99 % prac magisterskich i doktorskich. Pozdrawiam wszystkich, Znanego mi osoboście Piotra w szczególności.
Grażyna i Zdzisław mają rację, że nie wszystko jest dozwolone, ale też nie wiecie o pewnej furtce.
Jerzy - streszczenie je utworem zależnym i o jego dalszej publikacji może decydować autor pierwotnego materiału.
Wszystko omówiłem w ww. nagraniu.
I czy rzeczywiście, tak prosto jest zostać Internetowym Milionerem? Sam mówisz, że nasiąkałeś wiedzą 2 lata... A sprzedajesz wiedzę własną, swoje inspiracje na bazie szkoleń.
Nie twierdzę, że jest to proste i stanie się w rok. Twierdzę, że jest to możliwe i można to osiągnąć w kilka lat. Moja historia to pokazuje, mimo iż w przeciwieństwie do Was nikt nie dawał mi konkretnej strategii działania - najpierw przez 2 lata czytałem co się dało, potem coś zacząłem robić stosując wszystko co tylko mogłem/potrafiłem i jakoś to wyszło.
Dopiero po wielu latach zauważyłem schematy, które sprawiły, że ten system zadziałał i dzisiaj tymi schematami się z Wami dzielę.
system jest bardzo prosty. Narzędzia są bardzo tanie albo za darmo. Materiały (wiedza) są za darmo, tanie albo diabelnie drogie (ja preferuję ostatnio te ostatnie ). Tak na prawdę problem sprowadza się do 2 kwestii:
wybór dobrej niszy - tematyki, na którą jest zapotrzebowanie i grupy, która za nią będzie płacić - technicznie jest to banalnie proste, trudne jest wybranie poprawnej niszy, czyli niekoniecznie takiej, jaką lubimy.
wytrwałość w realizowaniu strategii (bez kombinowania), bo sukces nie przyjdzie ani jutro, ani za miesiąc, ale przyjdzie na 100%.
Ale ja chciałam tylko dodać, że nie zaprzeczam kursowi Internetowego Milionera. Tylko "aż się prosi informacja", że na to potrzeba 5 lat. Nie obiecujesz wcześniej. To co prawda i tak bardzo szybko, bo niektórzy całe życie "klepią biedę"
I konieczne jest systematyczne szkolenie pod okiem fachowca
uważam, że moderator powinien wykasować wpis Jerzego Sempowicza na temat Wandy - jako obraźliwy. Ja się nie skarżyłam na tę sytuację, lecz podawałam jako przykład ochrony wiedzy intelektualnej, który MNIE przekonuje.
A zdanie Zdzisława Fabisa: Jeśli jest to w pełni legalne to rozumiem, że mogę udać się na szkolenie IM lub NTS a później samemu nagrać tą samą wiedzę i sprzedawać dalej? Tylko za mniej bo w końcu jestem mniej znany...
Piotrze, jest bardzo prowokacyjne
I czy rzeczywiście, tak prosto jest zostać Internetowym Milionerem? Sam mówisz, że nasiąkałeś wiedzą 2 lata... A sprzedajesz wiedzę własną, swoje inspiracje na bazie szkoleń.
Tak sobie czytam i myślę czy się tej Łoskot w głowie nie przewróciło??? Moje własne notatki ze szkolenia za które zapłaciłem, czy też było 0no płatne są moimi własnymi notatkami i przemyśleniami i mogę je sobie publikować gdzie chcę. Nie jest to żadne streszczenie czy inna forma kradzieży własności intelektualnej ! Tym bardziej , że te "szkolenia" to w sumie luźne pogawędki nt. typu."mam taki i taki biznes i taki i taki problem"...tu chwila ciszy...brum..brum.. i już gotowa recepta Pani Loskot na wszelkie bolączki polskiego internetu. Nowy Kaszpirowski z Florydy ! Nie twierdzę, że niektórym ludziom może się podobać metoda W.Loskot, ale jej samouwielbienie przechodzi ostyatnio wszelkie granice...a to każe się z klubu wypisać za jakieś tam przewinienie w jej mniemaniu, a to zakaże własnych notatek udostępniać czy sobie gdzieś tam umieścić a to zaraz coś jeszcze będzie. Spróbuj umieścić nie bałwochwalczy wpis gdziekolwiek na stronach , to pewnie doczekasz się ekstradycji do tego raju za oceanem.
Mam nadzieję, że dzięki praktycznej wiedzy, którą przekazujesz będę obrzydliwie bogaty sprzedając e-kursy: Rejestracja Samochodu sprowadzonego Rejestracja Samochodu
Zuchwałość to pierwszy stopień i ostatni stopień do bogactwa. Dlaczego jednak obrzydliwie? Nie lepiej powiedzieć "apetycznie/bajońsko bogaty", jest to kontrowersyjne lecz kojarzy się, że cwaniak chce być odstręczający, a taki przecież nie chcesz być!