Mam dość ambiwalentne odczucia. Chwilowy stan faktycznie może przejść jednym użytkownikom ale na ich miejsce przyjdą nowi, młodsi. Poza tym może przeminąć zainteresowanie tym czy innym dot.commem ale na jego miejsce pojawi się nowy - oferujący dokładnie to samo w innym opakowaniu. Formuły dla nowych commów z pewnością uda się znaleźć. Na przestrzeni ostatnich lat mozna było zaobserwować jak użytkownicy przechodzili z fotki do mixera z mixera do nk.
Poza tym trzeba też pamiętać, że takim molochom jak nk nie tylko reklama przynosi zyski. Zyski przynosi też sprzedaż wirtualnych gadżetów i są to zyski liczone w setkach tysięcy zł. Kreatywność w tym aspekcie jest nieskończona.
Faktem jest, że bańka puchnie. Ale ludzie którzy w tej chwili zarabiają miliony na największych społecznościówkach nie przejadają tych pieniędzy tylko inwestują je w nowe projekty, niekoniecznie społecznościowe. Tak czy owak krzywdy nie pozwolą sobie zrobić